Ostatniego czasu bardzo mnie zdenerwowało coraz liczniejsze powstawanie stron, portali typu warez. Internet daje nam nieograniczone możliwości. Ale prawo w nim ponad wszsystko obowiązuje.
Dla uświadomienia zaczne od porównania złodzieja z człowiekiem który ściąga pliki z netu (nielegalnie, za darmo).
Często jednak mamy do czynienia z dośc dziwną wymówką:-Złodziej: Przywłaszcza sobie cudzę mienię publiczne np. kradzież radia (podaje proste i oczywiste przykłady by wszystko było jasne)
-Pirat: Przywłaszcza sobię prawa do danego przedmiotu bez regulacji prawnej oraz umowy z właścicielem...
-Ja tylko ściągam, przecierz to nie ja te pliki udostępniłem...
I teoretycznie byłaby to dobra wymówka gdyby nie taki napis:
Wszystkie zawarte materiały zostały opubikowane w celach edukacyjnych...
Więc przedstawię tą sytuację jako scenkę
Tak samo jest z nielegalnym ściąganiem ze stron, emule, kaza i innych programów P2P, wiesz, że jest to nielegalne i pozbawiasz w ten sposób praw producenta.- Idziesz na bazar i kupujesz od podejrzaneg typa radio Sony za 100 zł
(dbrze wiesz, że jest kradzione)
-W ten sposób pośrednio pozbawiasz do niego praw jego właściciela
Więc kradniesz
Na koniec ostatnia wymówka potencjalnego ściągacza:
Tak, wyobraź jednak sobie, że tak myśli 60% użytkowników internetu...100 zł w tą czy w tą nie zrobi tak ogromnej korporacji różnicy a mi owszem.
Więc straty są owiele większe...
I standardwa odpowiedź "Nie moja sprawa"
A kogo, oczywiście, że twoja... Bo przyczyniasz się do tych 60%...
Apeluję do wszystkich by zmienili swój stosunek
Sciągasz = kradniesz
Artykuł jest moją własnością, jest pisany pod mój serwis.
Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji...
