Jestem jednym z administratorów dość dużego forum. Udzielają się tam użytkownicy różnego rodzaju - i dorośli, i ci mniej dojrzali, generalnie jednak - wszystko to trzyma jakiś poziom. Jednak jak to wszędzie bywa, trafia się jakiś oszołom, który nie potrafi zachowywać się jak na normalnego, kulturalnego człowieka przystało - dostał bana za marne prowokacje i obelgi pod adresem innych użytkowników. Został zbanowany, zdawałoby się - więcej tu nie zajrzy - przynajmniej większość tak robiła. Niestety korzysta on z proxy, przez co jego prawdziwe ip jest dla nas niewykrywalne. Do tej pory w takich sytuacjach załatwialiśmy sprawę z providerem - nie będzie nam tu jakiś rozwydrzony bachor psuł atmosfery, nikt go przecież nie zmusza do siedzenia na forum - niestety przez wspomniane proxy nie jesteśmy w stanie go zlokalizować. Zakłada coraz to nowe konta z USA, Holandii, raz się zdarzyło, że z Afryki (kraj nie ma znaczenia). Czy istnieje jakikolwiek sposób, aby móc takiego delikwenta zidentyfikować i wywrzeć jakiś nacisk na jego providera, aby porozmawiał ze swym krnąbrnym klientem (a najlepiej - z jego rodzicami, tak podejrzewam). Czy jesteśmy skazani na niego i jedyne co możemy robić, to liczyć na to, że i tak spore grono moderatorów będzie banowało jego kolejne konta (dziennie zdarza się, że zakłada ich 24) na bieżąco?
Jestem laikiem, jeżeli chodzi o sprawy techniczne, więc prosiłbym o w miarę dokładne opisanie możliwego rozwiązania (o ile takie istnieje, bez potrzeby angażowania w to Mossadu czy CIA
Pozdrawiam.